W pierwszej części artykułu omówiłem przygotowanie nurka do wynurzenia. W części drugiej zajmiemy się wątpliwościami odnośnie wynurzania nieprzytomnego nurka.
Co jest bezpieczną prędkością wynurzenia z nieprzytomnym nurkiem?
Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Prawda jest taka, że dla nieprzytomnego poszkodowanego tę prędkość można zdefiniować jako: najszybciej jak to możliwe, co najczęściej oznacza prędkość przekraczającą zalecone wartości. Jako uzasadnienie można tu podać przeciwdziałanie utonięciu. Także w praktyce dla ratownika utrzymanie tej prędkości holując poszkodowanego nie jest takie łatwe. Dlatego w tym kontekście można mówić o bezpiecznej prędkości wynurzenia, jeżeli tylko była ona kontrolowana przez ratownika.
Jeżeli ratownik ma do odbycia formalną dekompresję*, czy powinien zabierać poszkodowanego do powierzchni ze świadomością jej ominięcia?
W zależności od decyzji ratownika i jego stopnia akceptacji ryzyka. Pamiętajmy, że ominięcie dekompresji (szczególnie krótszej niż 10 minut) niekoniecznie oznacza automatycznie powstanie choroby dekompresyjnej (DCS). Wielu ratowników, nawet mimo większego obciążenia dekompresyjnego decydowało się na wyciągnięcie nieprzytomnego poszkodowanego. Nie zmienia to faktu, że poziom akceptowalnego ryzyka jest indywidualną decyzją ratownika.
* dodawanie przystanku bezpieczeństwa do nurkowań bezdekompresyjnych nie jest traktowane jako formalna dekompresja
Jeżeli poszkodowany ma automat w ustach i oddycha, czy to zmienia całą procedurę?
Głównym priorytetem jest nadal wydobyć poszkodowanego na powierzchnię najszybciej jak to jest możliwe. Ratownik powinien jednak mieć świadomość, że w takiej sytuacji tym bardziej istotne jest utrzymywanie automatu w ustach i uszczelnianie go do ust poszkodowanego.
Jeżeli poszkodowany powinien odbyć formalną dekompresję, a ma automat w ustach i oddycha, czy to zmienia całą procedurę?
Generalnie nie, ponieważ bardzo trudno jest utrzymać uszczelnienie automatu do ust poszkodowanego przez dłuższy czas. Ryzyko utonięcia stwarza z reguły większe zagrożenie dla życia niż pominięcie dekompresji, więc nadal priorytetem jest dostanie się do powierzchni. Są jednak znane przypadki, gdy ratownik odbył bezpieczną dekompresję z nieprzytomnym nurkiem i był w stanie zapobiegać zalaniu dróg oddechowych. Szczególnym przypadkiem, kiedy może to nawet być rozsądne jest gdy nurek używa maski pełnotwarzowej. Decyzja powinna być uzależniona od ratownika i jego oceny najlepszego postepowania w konkretnej sytuacji.
Czy głowę poszkodowanego należy trzymać w określonej pozycji?
Pozycja głowy powinna być neutralna lub lekko odchylona do tyłu. Doświadczenia pokazują, że uraz ciśnieniowy zdarza się tutaj bardzo rzadko niezależnie od pozycji głowy. Aby doszło do blokady dróg oddechowych i w rezultacie potencjalnego urazu cieniowego płuc głowa musiałaby być bardzo odgięta maksymalnie do przodu. Dodatkową zaletą powietrza, które rozpręża się w klatce piersiowej jest przeciwdziałanie dostawaniu się wody do dróg oddechowych.
Czy należy naciskać na klatkę piersiową poszkodowanego, aby wymusić wydech?
Nie zaleca się tej techniki. To zalecenie pojawiało się w starszych wytycznych, ale nie ma żadnych dowodów, że zmniejsza to ryzyko urazu ciśnieniowego płuc. W takim układzie główny powód rezygnacji z tego zalecenia to zmniejszenie ilości zadań dla ratownika w trakcie wynurzania.
Czy są jakieś specjalne wytyczne dla tej fazy w przypadku poszkodowanego używającego rebreathera?
Ratownik powinien upewnić się, że zarówno maska jak i ustnik/pętla są na włąściwym miejscu. Nie powinien blokować nosa nurka tak, aby rozprężające się powietrze z pętli znajdowało ujście przez nos. Podczas wynurzenia ratownik nie powinien operować rebreatherem poszkodowanego w celu zmiany składu mieszanki oddechowej.
W trzeciej części artykuły skupimy się na procedurach po wydobyciu nurka na powierzchnię.